Gazeta Olsztyńska- Jacek Niedźwiedzki j.niedzwiedzki@gazetaolsztynska.pl, 2006-02-15

Na wagę złota

Od 350 do 400 tyle nowych miejsc pracy powstanie w Olsztynie, jeśli Belgowie i Włosi zainwestują w branżę meblarską. W tej sprawie odbyło się już pierwsze spotkanie z władzami miasta.

Inwestorów ściągnął do Olsztyna Marek Kołakow­ski, prezes i właściciel Mebelplastu. — Od jakiegoś cza­su współpracuję z obiema fir­mami — mówi Marek Koła­kowski. — Belgowie od nie­dawna są jedynymi przedsta­wicielami naszej firmy na kraje Beneluksu. Zarówno Włosi, jak i Belgowie są zain­teresowani utworzeniem za­kładów w Polsce, więc przy­wiozłem ich do Olsztyna.

Obie firmy produkują me­ble tapicerowane wysokiej jakości.

Spotkanie zapoznawcze
Inwestorzy spotkali się w ratuszu z prezydentem i wiceprezydentem   miasta. To było pierwsze, zapoznawcze spotkanie — relacjonuje prezydent miasta Jerzy Małkowski.
Wiceprezydent PiotrGrzymowicz dodaje, że Włosi intereso­wali się przede wszystkim moż­liwościami i warunkami inwe­stowania w Olsztynie. — Pytali o kwestie związane z zakupem gruntu pod zakład — precyzu­je Grzymowicz. — Chcieli do­wiedzieć się też czegoś więcej o pomocy publicznej dla inwe­storów i podatkach lokalnych.Prezydent Jerzy Matkowski:  W ratuszu jest właśnie opracowywana propozycja terenów pod ewentualną inwestycję. Nie wykluczam, że takim miejscem pod zakład mógłby być powstający Olsztyński Park Technologiczny. Nowe miejsca pracy to bardzo ważna kwestia, szczególnie w kontek­ście kłopotów Mazurskich Me­bli. Dlatego każde nowe miej­sce pracy jest na wagę złota!

Taka tradycja
Włosi po rozmowach z wła­dzami miasta odlecieli do kra­ju, ale w piątek znowu pojawili się w olsztyńskim Mebelpla-Ście. Potwierdzeniem była m.tn. włoska flaga wywieszona obok polskiej przed firmą Marka Ko­łakowskiego. —To taka nasza tradycja, że gdy są u nas go­ście zagraniczni, to wywiesza­my flagę danego państwa — wyjaśnia Kołakowski.

Negocjacje są we wstępnej fazie, ale udało nam się do­wiedzieć, że Belgowie chcą zlikwidować produkcję u sie­bie w kraju i przenieść ją do Olsztyna, zbudować tu hale produkcyjne i zatrudnić od 300 do 350 osób.— Włosi w fazie początko­wej byliby skłonni zatrud­nić 50 osób — zdradza Ma­rek Kołakowski. — Ale wię­cej naprawdę nie mogę po­wiedzieć. Na szczegóły jest jeszcze za wcześnie.





































wstecz